1 STYCZEŃ

Witaj kochana w Nowym Roku. Miło mi, że czytasz mój list skierowany wprost do Ciebie. Cieszę się, że jesteś. Wiesz ja nie lubię Sylwestra i całego tego zamieszania z nim związanego. Nie wiem, dlaczego, ale nie lubię. Może mam jakieś złe wspomnienia…a może po prostu nadejście Nowego Roku chcę celebrować po swojemu. Zaczynam od wypisywania swoich marzeń, które przecież mogą się spełnić, od tego są marzenia prawda? Potem pięknie żegnam Rok odchodzący dziękując mu za wszystko, co wniósł w moje życie i czym mnie obdarował, a przede wszystkim za to, że dalej tu jestem i czeka na mnie kolejne 365 białych jak kartki w moim nowiusieńkim dzienniku. Czuję się wtedy tak, jak przed wielu, wielu laty, gdy kolorowym papierem obkładałam nowe pachnące zeszyty. Wszystko pachnie nowością, nadzieją i zapałem, że te zeszyty będą czysto i estetycznie prowadzone. Różnie to potem bywało sama pewnie pamiętasz, ale ważne jest, że za każdym razem były nowe szanse i nowe zeszyty. Nigdy nie przestawałam wierzyć, że ten kolejny rok już będzie naprawdę taki, jak sobie wymarzę. Dlatego dzisiaj, gdy zasiądziesz może do swojego nowego dziennika, opisując pierwszy dzień Nowego Roku, życzę Tobie, aby do ostatniej kartki był tak piękny, radosny i pachnący jak dziś. Jeśli jeszcze takiego dziennika nie posiadasz, zaopatrz się może jutro i spróbuj. Małymi kroczkami, ale spróbuj zapisywać sobie krótkimi zdaniami wszystko, co dla Ciebie było danego dnia ważne. Zobaczysz, jak miło jest potem prześledzić swój rozwój, zmiany w postrzeganiu świata i wartości. Jeśli masz pytania – pytaj, od tego tu jestem, by się dzielić. Ściskam serdecznie i do następnego razu.