Moje pierwsze zetknięcie z Mazurami przy okazji pobytu w sanatorium w Augustowie

– niestety…chyba nieudane

Tęsknię
Tęsknię za moją ciszą
za myślami których tutaj nie słyszę
Już wiem, że niczego tutaj nie napiszę…
Tęsknię za szumem tych fal jeziora które moje stopy obmywają
bo ryczące silniki i wrzaski szum fal
wciąż zagłuszają
Ptaki gdzieś daleko stąd odleciały
Bo wyścigi motorówek je
wygnały
Tęsknię za chwilą w której nie będzie nic grało
nic dudniło nic wyło
Ludzie coś co mogło być tak piękne całkiem zniszczyli
Zawłaszczyli zagłuszyli
Ptakom zabrali mieszkanie
Rybom miejsce do pływania
Kaczki wypychają bułkami i straszą je
przerażającymi dźwiękami
Tęsknię za chwilą ciszy choćby w nocy
by nabrać do życia mocy
Moja głowa z ledwością to wszystko wytrzymuje
A Ziemia?
Kiedy ona się w końcu zbuntuje?

 

 

 

4 komentarze

  1. Olga Jawor 22 sierpnia, 2023 at 5:23 am

    Nigdy nie byłam na Marurach. I pewnie nie będę. Z wiekiem coraz bardziej cenie sobie spokój, ciszę, swobodę. Tłumy i hałasy mnie odstręczają i przerażają. Nie ma to jak u siebie…
    Pozdrawiam Cię serdecznie, Gabrysiu!:-)

    • Gabriela Kotas 22 sierpnia, 2023 at 7:16 am

      Ostatnio ułożyło mi się takie zdanie Olu „Sanatorium się nie wybiera, sanatorium wybiera nas” i powiem Ci coś w tym jest. Pierwszego dnia, chciało mi się płakać i wracać do domu:)
      Tłum ludzi, ściany jak z kartonu pełna stołówka… a moja cisza i moja samotnia została…
      Trudno, bardzo trudno było mi się tutaj odnaleźć. I jeszcze Augustów, który jak się okazuje jest lokalną stolicą rozrywki ( swoją drogą ciekawe, kto wpadł na pomysł, by w takim miejscu było sanatorium…)
      teraz kiedy minął już nam półmetek, wiele się zmieniło. Po pierwsze – kupiłam sobie zatyczki do uszu i wreszcie się wysypiam, po drugie i najważniejsze – na moje 60 urodziny otrzymałam takie prezent od losu, który mógł się wydarzyć tylko tutaj… (Od początku wiem, że skierowanie nas tutaj nie było przypadkowe), i po trzecie zmieniła się pogoda, skończył się najdłuższy weekend w historii długich weekendów. No i jeszcze jako bonus, wiele ciekawych ludzkich historii usłyszanych na zabiegach i w trakcie oczekiwania na nie. Pomyslałam, że przecież skądś trzeba tez co jakiś czas czerpać inspiracje i czas wyjść też do ludzi, skoro tyle ich wkoło. Samotnia poczeka a ja wrócę ubogacona o tak wiele :)

  2. jotka 22 sierpnia, 2023 at 7:19 pm

    No niestety, ciszy coraz mniej, dzikości natury coraz mniej, kulturalnych ludzi jak na lekarstwo.
    Gdyby wielu nie myślało tylko o sobie, o ile piękniejszy byłby świat!

    • Gabriela Kotas 5 września, 2023 at 8:21 am

      Tak Asiu, masz całkowitą rację. Na szczęście u nas w domu jest cicho i spokojnie :)

Comments are closed.