Kochana

Dziś chciałam się podzielić refleksjami po odwiedzinach w pewnym miejscu.

Zauważyłaś pewnie, że w ostatnim czasie świat zalewa moda na tak zwany mindfullnes. Na tak bardzo popularnym obecnie zwrocie „TU I TERAZ” zbudowano już dobrze prosperujący biznes.

Książki, kursy, szkolenia zalewają nas z wszystkich stron.

Ludzie płacą ogromne sumy za to, by ktoś nauczył ich bycia TU I TERAZ.

Nie w tym co było i nie w tym co będzie – tylko teraz.

Wiesz…tym miejscem, w którym byłam jest HOSPICJUM.

Tam TU I TERAZ to kropelki sekund, powoli składające się w małe strumyczki życia.

Tam nie ma ani tego co było, ani tego co będzie, tam jest cisza, nieziemski spokój.

Tam jest ciche, delikatne stąpanie opiekunek i pielęgniarek doglądających z troską swoich pacjentów. Tam nawet odwiedzający zapominają na chwilę skąd przybiegli i dokąd za chwilę pobiegną.

Czas sączy się powoli, a każda kolejna sekunda znaczy – życie…

Wchodzisz tam i zastanawiasz się, ile znowu przetrwoniłaś godzin, minut, sekund, bo one takie pozornie nic nie znaczące.

Nadchodzi Nowy Rok a z nim kolejne postanowienia, plany marzenia.

Wiesz o czym chcę napisać prawda?

Niech ten rok będzie o naszym TU I TERAZ każdego dnia od nowa, póki…

Gabrysia