Dziś DZIEŃ PRZYJACIELA  – z tej okazji przypominam jeden z 80 listów z podróży do siebie
Moja kochana.
Zastanawiałaś się kiedyś nad znaczeniem słowa „Przyjaźń”?
Wiesz, że ostatnio ono mi się przyśniło i gdy się obudziłam, nagle dotarło do mnie, że żyjąc już ponad pół wieku, do
końca tego słowa nie rozumiałam.
Owszem, wydawało mi się, że wiem, co to jest przyjaźń, ba nawet kilka razy dałam się temu słowu zwieść na manowce.
Manowce łez i rozczarowań, bo wiesz… im ktoś świetliściej i barwniej opowiada i obnosi się ze swoją przyjaźnią, tym
potem boleśniej potrafi pokazać, że była to tylko gra pozorów, gra na pokaz, gra pod publikę.
I wiesz kochana, ja dopiero teraz po moim śnie zrozumiałam, dlaczego tak jest.
Słowo „przyjaźń” pokazało mi się w dwóch częściach
PRZY JAŹŃ i wtedy przyszło olśnienie.
Przyjaźń, czyli jaźń przy jaźni, czyli jeśli jaźnią czasem nazywa się Duszę, przyjaźń to Dusza przy Duszy.
Nie gładkie słówka i nie deklaracje, to dwie razem złączone Dusze, którym nie potrzeba nawet bliskości przebywających ciał, a i tak się odnajdą.
Wiesz, jakie to było dla mnie odkrywcze?
Przyjaźń…
A my tak często szafujemy słowami przyjaciel i przyjaciółka. Mówimy „ja to mam dużo przyjaciół” „moja przyjaciółka
to, czy tamto…”
Czy aby na pewno masz dużo przyjaciół tych, co złączeni są z Twoją duszą?
Pomyśl o tym i zrób sobie czasem przegląd ludzi w Twoim życiu.
Czyja dusza z Twoją wędruje przez życie, nie potrzebując wielu słów?
Czy w potrzebie poczułaś kiedyś duchową obecność przyjaciela, nawet gdy fizycznie był daleko?
Czy potraficie czasem w tym samym momencie sięgnąć po telefon?
Czy jesteśmy w stanie dla przyjaciółki zostawić pozornie ważne sprawy, kiedy ta nas potrzebuje?
A teraz wyższy stopień kochanie.
Może jeszcze tego nie doświadczyłaś, ale taka jest kolej rzeczy i prędzej czy później przychodzi moment, że nagle
przyjaciel, lub przyjaciółka odchodzi na Drugi Brzeg.
Pierwszy raz tego doświadczyłam, gdy miałam 7 lat. Nie rozumiałam, co się wydarzyło.
Wiedziałam tylko, że zabrano mi najlepszą towarzyszkę moich dziecięcych zabaw.
Wyobrażasz sobie, co czuje mała dziewczynka w takiej chwili?
Te sytuacje powtarzały się w moim życiu kilkakrotnie i w końcu zrozumiałam, że nieraz z przyjaźni zostaje sama
„jaźń”, a tej już nic i nikt zabrać nie może.
Jak wszystko w życiu i to zrozumienie wymagało kilku bardzo bolesnych lekcji.
Kochana moja pamiętajmy, że prawdziwa przyjaźń to Dusza przy Duszy.
Nie roztrwońmy tego na drobne.
Gabrysia
Ps. Link do nabycia książki znajdziecie niżej, można tez pisać do mnie.

https://allegrolokalnie.pl/oferta/80-listow-z-podrozy-do-siebie-gabriela-kotas-xxe