Co mają wspólnego buty do biegania, adrenalina, lęk i Święty Józef?
Brzmi jak początek dziwnej historii… i trochę tak właśnie jest.
W tym filmie jest o tym, jak ciało potrafi biec, nawet kiedy dusza chciałaby się schować.
O adrenalinie, która nie zawsze pojawia się wtedy, kiedy trzeba. O lęku, który umie wmówić człowiekowi różne rzeczy.
O bieganiu — nie tylko tym po lesie, ale też tym wewnętrznym.
I o Świętym Józefie, który milczy, a jednak mówi więcej niż niejeden długi wykład.
A do tego jeszcze pytanie z gatunku tych trochę ironicznych, trochę gorzkich:
kto się dał powiesić dla towarzystwa?
Bo czasem człowiek robi, czuje albo niesie rzeczy tylko dlatego, że inni obok też tak mają, też tak mówią, też tak żyją…
To film o napięciu, szukaniu spokoju, o sensie, o wierze i o tym, że nie każde drżenie serca oznacza to samo.
Może trochę poważnie, może trochę przewrotnie, ale bardzo prawdziwie.
Jeśli jesteś gdzieś między zmęczeniem a nadzieją — zostań.
Jeśli znasz lęk, który przychodzi bez zaproszenia — ten film może być też trochę o Tobie.
Jeśli uczysz się odróżniać ucieczkę od drogi — zapraszam.



