
Kochana…
Lato powoli odchodzi.
Jeszcze są ciepłe dni, jeszcze można wyjść z domu bez swetra, jeszcze słońce zagląda do okien trochę dłużej…
A jednak czujemy, że coś się zmienia.
Wieczory robią się spokojniejsze.
Dzień wcześniej gaśnie.
I nagle pojawia się przestrzeń, której latem czasem nam brakuje.
Przestrzeń na własne myśli.
Na ciszę.
Na rozmowę z samą sobą.
Może właśnie teraz warto zadać sobie pytanie:
Co chcę zabrać ze sobą z tego lata? 
Nie chodzi o rzeczy.
Nie o pamiątki, zdjęcia czy kolejne miejsca, które odwiedziłyśmy.
Może zabrać chcemy jakiś uśmiech.
Jedną ważną rozmowę.
Czyjąś bliskość.
Zapach morza.
Poranek bez pośpiechu.
Albo po prostu świadomość, że przez chwilę było nam dobrze.
A może lato coś nam pokazało?
Że czegoś już nie chcemy.
Że za czymś tęsknimy.
Że potrzebujemy zwolnić.
Albo przeciwnie — że jeszcze mamy w sobie ochotę na coś zupełnie nowego.
Dziś zostawiam Ci pustą kartkę.
Dopisz na niej jedno zdanie:
„Z tego lata zabieram ze sobą…”
I napisz pierwsze, co przyjdzie Ci do głowy.
Bez zastanawiania. Bez poprawiania. Bez szukania mądrych słów.
Bo czasem jedno zwyczajne zdanie potrafi powiedzieć o nas więcej niż cała opowieść. 
A ja będę bardzo ciekawa, co napiszesz…
Gabrysia 
Ps. Książkę można zamówić przez formularz kontaktowy




Z tego lata zabieram ze sobą niesamowite wspomnienia z podróży, które będą ogrzewać mniej,gdy przyjdą chłodniejsze dni 🌞🌊🏝⛵️⛰️☀️
Zabieram zwyczajność w tym nadzwyczajnym czasie który jest mi dany.
Zabieram na zaś gdyby był mi zabrany
Zabieram i tulę mocno i nawet się podzielę
Z wszystkimi tymi co na odpoczynek maja tylko niedzielę 💝💝💝
Dziękuję za podzielenie się talentem i wszystkim tym o czym Bogusiu napisałaś ♥️
Przyda się wtedy ciepełko zachowane we wspomnieniach 😀😘😘😘